Informacja Prasowa
"Spalić pedałów na stosie" - mówi ksiądz
Rozpoczął się okres parad – nie zwykłych demonstracji – ale specjalnych, ozdobionych przez radosnych, często półnagich uczestników. W tym sezonie gromadzą się zarówno aktywiści, jak i przeciwnicy praw równości. Międzynarodowe społeczności LGBT zajmują centralne miejsca by celebrować doroczne festiwale honorujące róznorodność i stające w obronie akceptacji mniejszości seksualnych. Wokół parad gromadzą się ciekawscy, aktywiści, osoby popierające i w zasadzie pełen przekrój kulturowy ukazujący prawdziwe oblicze róznych ścieżek życia.
26 kwietnia 2008 roku ojciec Rafał Trytek, podający się za księdza katolickiego, wsparł swoją osobą grupę neonazistów atakujących Marsz Tolerancji w Krakowie. Grupa neo nazistów trzymająca kije, kamienie i jajka była otoczona przez policję, kiedy próbowała zaatakować uczestników marszu. Ojciec Trytek błogosławił grupę w większości młodych bojowników. Dziennikarze polskich mediów pytali go, dlaczego wspiera agresorów. Trytek spokojnie odpowiedział: „Homoseksualiści powinni być paleni na stosach, jak to już było w średniowieczu. Mam nadzieję, że te pięknie dni powrócą do naszej wielkiej Polski.” Używanie mowy nienawiści jest zakazane w polskim prawie jedynie wobec rasy, płci, przyczyn etnicznych i religijnych i zagrożone 3 latami więzienia. Nie ma jednak zakazu mowy nienawiści wobec mniejszości seksualnych. Pan Szymon Niemiec – 30 letni aktywista praw człowieka, autor i orginalny twórca Parady Równości zaproponował kilka miesięcy temu nowemu rządowi projekt zmieniający to prawo.
Fundacja “Przyjaciele Szymona” została utworzona jako organizacja pomocowa w celu osiągnięcia takich zmian politycznych i społecznych. Pan Niemiec stwierdził „W polskim społeczeństwie Kościół Rzymsko Katolicki nadal jest bardzo silny – prawdopodobnie równie silny jak wieki temu. Jest również bardzo bogaty. Wyzwania stojące przed nami jako mniejszością seksualną, wobec wielowiekowej opresji ze strony KrK są rzeczywiscie trudne, ale nie niemożliwe do wywalczenia. Polskie społeczności LGBT muszą pracować nad zjednoczeniem się, albo takie formy radykalnego fanatyzmu będą się powtarzać i zawsze będziemy segmentem polskiej społęczności doświadczającym opresji”.
Festiwale i parady zostaną przeprowadzone i zakończone, a środowiska LGBT będą dalej cierpieć. Może niektóre cele uda się odłożyć na później, ale dla potrzeb i nadzieji przyszłych generacji – musimy zjednoczyć się w solidarności i zdobyć się na odwagę zmiany świata.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
